Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
4572 8889 500

Potrzebuje kobiety

Która zapyta mnie przy myciu zębów

Dlaczego nie wyciskam tubki od końca

 

Potrzebuje kobiety

Która będzie pić równo ze mną

Bo wie że tak wypada

 

Potrzebuję kobiety

Która widzi w ludziach więcej dobrego

Niż ja widzę w nich

 

Potrzebuję kobiety

Która wypije ze mną tyle kawy

Ile wypiłem już sam myśląc o niej

 

Potrzebuję kobiety

Która czuje się przy mnie piękna

Żebym z czystym sumieniem mógł być brzydki

 

Potrzebuje kobiety

Która wkurza się razem ze mną podczas jazdy

Na pajaców którzy nie potrafią jeździć

 

Potrzebuję kobiety

Która akceptuje

Że czasem chcę być sam

_______________________________________________

6696 7a2a 500
7485 23e6 500
Kupiłem sobie coś ze sklepu "Wszystko za jednego funta"

Kupiłem szczoteczkę do zębów która wibruje
Serio, ona tylko wibruje
Drży
I nic więcej
Włókienka na niej nie obracają się ani nie przemieszczają
One tylko
Drżą 
Umyłem nią zęby jak zwykłą szczoteczką 
Kompletnie bez sensu...

Kupiłem też słuchawki
Działały przez kilka sekund
Aż kopnął mnie prąd kiedy podłączyłem je do telefonu
I przestały działać
Też bez sensu...

Z ludźmi czasem jest tak samo

Ta szczoteczka mogłaby być wibratorem gdyby nie była szczoteczką
A te słuchawki mogłyby działać gdyby nie były zepsute 

A ja mógłbym z łaski swojej przestać się dziwić
Wydałem dwa funty
Miałbym za to dwa piwa
Bez sensu

_______________________________________________


Piękne jak nigdy
Piękne jak nigdy rozmowy na plaży
W godzinach w których piasek jest przyjemnie chłodny

Nigdy nie przypomnę sobie o czym rozmawialiśmy
Ale to nie ma żadnego znaczenia
Bo nie było w nas kłamstwa

To takie uczucie jakbyś znalazł coś
Na co zawsze czekałeś
I zidiociał na tyle
Żeby myśleć
Że to się nie skończy

Wolność jak nigdy
Wolność jak nigdy bo świat był nasz
W tych dniach w których pół dnia spędzaliśmy w łóżku
Kochając się
Śmiejąc się
Paląc się
Paląc

Nie wiem dlaczego nie napisałem wtedy nic
Siedziałem na balkonie na którym przyjemnie wiało
Oparty o barierkę zaciągałem się powietrzem
Po pełne płuca
Jakbym przez to miał przeżyć więcej
Uchwycić więcej
Oszukać trochę czas

I nie napisałem nic
A szkoda, chętnie bym to teraz przeczytał

A piszę o tym dopiero
Bo te emocje
Mogę je nazwać
Mogę je ubrać i patrzeć na nie
Jak na Ciebie wtedy

Zakochany 

By myśleć, że nigdy już nie staniesz
Przede mną
Bo nie stanie przede mną
Nikt  w taki sposób
Jak Ty
Wtedy
W tych 
Spodenkach
Których koloru nie pamiętam
Już

________________________________________________







2388 c67d 500
A o śmierci to już nikt nie wspomina.
Zauważyłeś, że żyjemy tylko wizjami przyszłości?
Od tej najbliższej, że zaraz dokończymy piwo i wrócimy do domu
Do projektowania całego życia, tego co miałoby wydarzyć się nawet za kilka lat.
Jesteśmy pewni siebie i czujemy się niepokonani - to aż bezczelność z naszej strony, że myślimy o  oszukaniu jej

A niczego nie możemy być pewni, prócz tego że umrzemy.

Na miejscu śmierci czułbym się lekceważony, bo odgrywa w życiu ważną rolę

Przechodząc puszczam jej oczko, póki mam co puszczać

_______________________________________________





Znalazłem nalewkę w przezroczystej butelce. Jest cholernie mocna, więc nalałem pełną szklankę. Na samą myśl o niej rumienią mi się policzki pod jej kolor

Mówisz mi, że teraz to tylko o seks chodzi. Nie zgadzam się z tym - chodzi jeszcze o jakiś dobry alkohol przed nim i papierosy po nim.

To i tak dla mnie bardzo dużo, bo muszę spowodować, że nawet jeżeli odejdziesz to będę wiedział, że nie mam prawa być zazdrosny o Twojego kolejnego.

Co do ciepła, dam Ci je
Co do miłości, dam Ci ją

Ale pamiętaj, to kończy się jak moja nalewka, po której zostaje mi oblizać usta

_______________________________________________





Jestem zdobywcą. 
I chociaż nie zdobywam gór 
To po wbiciu flagi na szczycie
Zwyczajnie z niego schodzę.

_______________________________________________
- Ty jesteś takim miłym i dobrym chłopcem, ideałem chłopaka. A problem tkwi w tym ,że my, fajne dziewczyny wolimy brutali, którzy będą nami pomiatać. To nas podnieca, nie potrafimy się od nich uwolnić. Kręcą mnie tacy tajemniczy łysi mężczyźni, którzy ubierają się na czarno,  achh! 

Jej oczy uniosły się do góry, po czym spojrzały w lewą stronę i zaczęły marzyć.

- Też potrafię być niegrzeczny, stwarzam tylko pozory, powiedziałem.
Poza tym jestem po prostu dobrze wychowany. Kiedyś może i byłem miłym chłopcem, teraz wiem, że to się po prostu nie opłaca.

- Tacy jak Ty są na wyginięciu, to smutne. Lubimy takich chłopaczków wykorzystywać, bo latają za nami jak pieski. W końcu zostawiamy ich dla brutali a oni stają się wtedy zimni i nie potrafią już kochać.

- No właśnie o tym mówię, taki teraz jestem - ZIMNY I OBOJĘTNY!

- Haha, wiesz co, jakoś tego w ogóle nie widać u Ciebie. Wiem, że zasługujesz na kogoś dobrego.

- Za to my faceci, lubimy damy, to znaczy kobiety, które mają prawdziwą wartość. Są wyjątkowe bo nie każdy może je mieć. Dopiero wtedy można traktować taką dobrze.

Wtedy wstała z ławki, założyła ręce na piesi a jej oczy zaczęły błądzić między petami rzuconymi na przetarty asfalt

- Ja nie jestem damą, nigdy nie będę.
I wiesz co, idę już, zaczyna padać deszcz.

Odprowadziłem ją do skrzyżowania

_______________________________________________


3284 8a7e 500

_______________________________________________
- To w sumie nie mój interes, ale interesuje mnie fakt czemu o 2 w nocy jeszcze nie śpisz?
- Pije do komputera
- To prawie jak do lustra...
- Do lustra pewnie bym zbyt dużo nie wypił, boję się nawet samej wizji tego
- Dlaczego?
- Bo to jest przerażające, że mając 7 miliardów ludzi na świecie, ja staję do picia akurat ze swoim największym wrogiem

_______________________________________________

Daję z siebie ile potrafię
Żyję chwilą, więc nie wiń mnie za to
Że nie potrafię przyrzekać 
Nie obiecuję i nie deklaruję

Nie użyję słów -
Nigdy
Zawsze
Na pewno

Bo to pułapki
A Ty możesz znaczyć zbyt wiele
Bym miał na Ciebie je zasadzać

Badasz moje litery dokładniej
Odkąd zastanawiasz się czy strzelam nimi do Ciebie

Nie potrafię planować
Nie umiem się określać
Nie wiem jak dopasować

Ale kiedy Cię mam
Jestem profesjonalistą
Jestem mistrzem w swoim fachu

Wąska specjalizacja
Lecz
Niebezpieczny w każdej innej dziedzinie

Nie mam na to wpływu
Chyba nawet mogę Cię za to przeprosić

_______________________________________________






2214 957a 500

_______________________________________________
Reposted bygerwaaaazy gerwaaaazy
Straciłbyś wszystkie, gdyby wiedziały
Potem znalazłbyś nowe
Czytasz Bukowskiego
"Facet potrzebuje wielu kobiet tylko wtedy, kiedy żadna z nich nie jest nic warta. Można utracić tożsamość, pieprząc się na prawo i lewo."
Stary gnojku, skąd wiedziałeś?
Robiłem to zbyt długo

Jestem jak papieros
Daje Ci ulgę w pragnieniu
Na chwilę 
Na moment
Przyśpieszam bicie Twojego serca
Tani, zbyt tani. Więc mogą sobie pozwolić na mnie
Mam jakby wypisane
Bo krzyczę i mówię o tym
Że zabijam
Że szkodzę
Płynę w Twoich żyłach
Potem ulatuję jak dym

A robię wokół siebie taki PR
Jakbyś paliła kubańskie cygaro

Ale ale czytam dalej tego starego gnojka
"Czy są dobrzy i źli faceci? Tacy, którzy zawsze kłamią, i tacy, którzy nie kłamią nigdy? Czy są dobre rządy i złe rządy? Nie, są tylko złe rządy i rządy jeszcze gorsze"

_______________________________________________






Obudziłem się minutę przed alarmem (7:59)
Odczytałem wiadomość

Pomyślałem o ścianach
I że za nimi nie ma nikogo

Nie myślałem o ścianach
Za którymi nie ma nikogo
Od tak dawna


Witaj samotność

_______________________________________________





- Przestań już tak gadać, zachowujesz się jak ostatnia cipka. Sam widzisz przecież, że ona Tobą manipuluje.
Przecież my wszystkie robimy w ten sam sposób. Kiedy mi o niej mówisz, mam wrażenie jakbym słyszała siebie, bo robię dokładnie to samo z mężczyznami. Pewnie w tej chwili po prostu nie ma na jej horyzoncie nikogo lepszego, lub po prostu ona chcę Cię zdobyć, żeby potem zostawić tak jak zrobiła to każda Twoja była.

- Ale ja nie potrafię, źle mi z myślą, że przeze mnie teraz ona płacze...

- Przecież mówię Ci kurwa, że to jest gra. Tak naprawdę my w takich momentach w ogóle nie płaczemy. Siedzi przed kompem z taką samą miną w tej chwili co Ty. Apropo tej miny, lepiej ją zmień bo już mi się niedobrze robi.
I pamiętaj, to wszystko to zagrywki, przecież ona mogłaby dać Ci czas, nic nie stoi na przeszkodzie.
Ale teraz ogarnij i połóż się spać, na pewno masz jutro mnóstwo do roboty, a jak nie to obejrzyj jakiegoś dobrego pornola, weź prysznic i dopiero wtedy połóż się spać.
Chociaż znając Ciebie, położysz się teraz na materacu, będziesz myślał o niej słuchając The Weeknd i zastanawiał się co mógłbyś zrobić, potem napiszesz o tym wiersz i skoczysz do monopola, w końcu zaśniesz z flaszką w ręku, tak jak zwykle.


No i miała racje.

_______________________________________________

Nawet Twoje piosenki są szalone
Ich melodie nie potrafią zagrać mi w głowie
Piosenkarki mają zimny akcent
Dźwięk gitar jest przeraźliwie rytmiczny

Ciągle powtarzane te same pytanie w refrenie

Kompletnie nie mój klimat...
Chociaż zacząłem już tupać do tego nogą

Podobnie jest z Tobą

_______________________________________________





- Pamiętam ostatnie słowa mojego dziadka, to znaczy ostatnią rozmowę z nim w szpitalu. Zawsze rozmawialiśmy na męskie tematy i gadaliśmy o kobietach. 
Wziąłem ślub w wieku 22 lat, z czego nie był nigdy zadowolony, twierdził, że to za wcześnie bo powinienem przynajmniej przelecieć dziesięć kobiet zanim zabiorę się za szukanie tej na resztę życia. 
Miałem ich 7 zanim ożeniłem się z Martą.
Powiedział mi wtedy na ucho - "pamiętaj Piotruś, w każdej kobiecie, kurwy dwie trzecie". Byli razem z babcią 46 lat małżeństwem.
A moja Marta teraz siedzi w domu, pilnuje dziecka
- A mnie zdradzały moje dwie byłe dziewczyny, więc w sumie to by się mogło zgadzać, powiedziałem.
- A widzisz, coś w tym jest.
_______________________________________________

Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl